Narcyz był pięknym młodzieńcem, w którym kochały  się wszystkie nimfy, ale on na żadną nie chciał spojrzeć gdyż kochał tylko łowy.  Gdy raz nachylił się nad górskim strumieniem , by napić się wody, ujrzał w toni własne odbicie. Zdumiał nad swoją pięknością. Zakochał się sam w sobie. Zapomniał o całym świecie, wpatrywał się w toń wody. Umarł z tęsknoty. Na jego grobie wyrósł biały kwiat, który nazwano narcyzem.